W zakładzie produkcyjnym nie każdą potrzebę da się rozwiązać zakupem gotowego elementu z katalogu. Czasem trzeba odtworzyć zużytą część maszyny, innym razem zaprojektować nowe stanowisko robocze, wykonać konstrukcję stalową albo dostosować istniejące rozwiązanie do zmienionych warunków produkcji. W takich sytuacjach liczy się nie tylko samo wykonanie detalu. Równie ważne jest prawidłowe rozpoznanie problemu, wykonanie pomiarów i przygotowanie dokumentacji, na podstawie której można później bezpiecznie zrealizować projekt.
Współpraca z biurem inżynierskim pozwala połączyć te etapy i ograniczyć sytuacje, w których projektant, wykonawca oraz dział utrzymania ruchu działają niezależnie od siebie.
Nie zawsze zaczyna się od gotowego rysunku
W idealnej sytuacji firma dysponuje kompletną i aktualną dokumentacją techniczną maszyny. W praktyce w wielu zakładach urządzenia pracują przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, były wielokrotnie modernizowane, a część dokumentacji zaginęła lub nie odpowiada już ich rzeczywistemu stanowi.
Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy trzeba szybko dorobić element, którego producent już nie oferuje. Samo zmierzenie zużytej części nie zawsze wystarcza. Trzeba uwzględnić jej funkcję, sposób współpracy z innymi podzespołami, pasowania czy ślady zużycia, które mogą zafałszować pierwotne wymiary.
W takich przypadkach punktem wyjścia może być fizyczny wzór, istniejąca dokumentacja, pomiary wykonane przy maszynie lub połączenie kilku źródeł informacji. Na tej podstawie można przygotować model CAD i dokumentację potrzebną do wykonania nowego elementu.
Projektowanie CAD to dopiero część procesu
Model 3D jest ważnym etapem pracy, ale jego przygotowanie samo w sobie nie rozwiązuje problemu produkcyjnego. Projekt powinien uwzględniać sposób wykonania elementu, zastosowany materiał, wymagane tolerancje, warunki jego pracy oraz możliwość późniejszego montażu.
Dlatego przy bardziej nietypowych realizacjach znaczenie ma współpraca projektanta z osobami odpowiedzialnymi za wykonanie. Pozwala ona wcześniej wychwycić rozwiązania, które na ekranie wyglądają poprawnie, ale w rzeczywistej produkcji byłyby trudne, kosztowne lub niepotrzebnie skomplikowane.
Dotyczy to zarówno pojedynczych części maszyn, jak i większych projektów: stanowisk roboczych, podestów, osłon, uchwytów czy niewielkich konstrukcji stalowych.
Jeden wykonawca może uprościć całą realizację
Przy zleceniu obejmującym kilka etapów łatwo doprowadzić do sytuacji, w której każda firma odpowiada wyłącznie za własny fragment pracy. Projekt trafia do wykonawcy, który zgłasza konieczność zmian, poprawiona dokumentacja wraca do projektanta, a na końcu okazuje się, że gotowy element wymaga jeszcze dostosowania podczas montażu.
Alternatywą jest powierzenie większej części procesu jednemu partnerowi technicznemu. Biuro Inżynierskie Konstruktor zajmuje się m.in. projektowaniem CAD, wykonywaniem części maszyn i konstrukcji stalowych, spawaniem, doradztwem technicznym oraz wsparciem działów utrzymania ruchu. Zakres prac może rozpoczynać się od pomiarów i opracowania rozwiązania, a kończyć na wykonaniu, dostarczeniu i – jeśli jest taka potrzeba – montażu gotowego elementu.
Takie podejście jest szczególnie przydatne przy zadaniach nietypowych, w których trudno przygotować kompletne zapytanie ofertowe już na samym początku. Zamiast dokładnie wskazywać sposób wykonania, zakład może przedstawić problem, który trzeba rozwiązać.
Wsparcie utrzymania ruchu nie musi oznaczać wyłącznie napraw
Działy utrzymania ruchu często działają pod presją czasu. Gdy awaria zatrzymuje urządzenie, najważniejsze staje się jak najszybsze przywrócenie produkcji. Nie zawsze jednak najlepszym rozwiązaniem jest ponowne wykonanie dokładnie takiego samego elementu.
Jeżeli część regularnie pęka, odkształca się albo szybko się zużywa, warto sprawdzić przyczynę problemu. Być może potrzebna jest zmiana materiału, geometrii, sposobu mocowania lub całej konstrukcji. Podobnie wygląda sytuacja ze spawanymi elementami maszyn – kolejne naprawianie tej samej spoiny niewiele zmieni, jeśli źródłem awarii są drgania, przeciążenia albo zbyt mała sztywność konstrukcji.
Wsparcie inżynierskie może więc obejmować nie tylko odtworzenie elementu, ale także jego modyfikację albo zaprojektowanie rozwiązania lepiej odpowiadającego rzeczywistym warunkom pracy.
Kiedy zewnętrzne biuro inżynierskie sprawdza się najlepiej?
Takie wsparcie może być szczególnie przydatne, gdy firma:
- potrzebuje nietypowej części lub konstrukcji, której nie można kupić jako gotowego produktu,
- nie posiada aktualnej dokumentacji technicznej istniejącego elementu,
- chce odtworzyć część na podstawie wzoru lub pomiarów,
- planuje modernizację stanowiska albo maszyny,
- potrzebuje dokumentacji CAD przed przekazaniem projektu do produkcji,
- chce połączyć projektowanie z wykonaniem i montażem,
- potrzebuje dodatkowego zaplecza technicznego dla swojego działu utrzymania ruchu.
Nie oznacza to przy tym, że każda realizacja musi być dużym projektem. Często największą wartość ma możliwość rozwiązania stosunkowo niewielkiego, ale nietypowego problemu, dla którego nie istnieje gotowa odpowiedź w katalogu producenta.
Od problemu technicznego do konkretnego rozwiązania
Dobra współpraca z biurem inżynierskim zaczyna się od określenia celu. Klient nie zawsze musi wiedzieć, jaki dokładnie detal powinien zostać wykonany albo jak powinna wyglądać nowa konstrukcja. Znacznie ważniejsze jest przekazanie informacji o sposobie pracy urządzenia, występującym problemie, ograniczeniach przestrzennych i oczekiwanym efekcie.
Dopiero na tej podstawie można przejść do pomiarów, projektowania oraz wyboru odpowiedniej technologii wykonania. W przypadku nietypowych części maszyn i konstrukcji przemysłowych takie podejście pozwala uniknąć projektowania „w oderwaniu” od rzeczywistych warunków zakładu.
Ostatecznie najważniejszy nie jest więc sam rysunek CAD czy wykonany element, ale to, czy gotowe rozwiązanie rzeczywiście spełnia swoją funkcję. Właśnie dlatego przy niestandardowych zadaniach technicznych warto patrzeć na projektowanie, produkcję i montaż jako na kolejne części jednego procesu.
Artykuł sponsorowany